Duże przeszklenia stały się jednym ze znaków rozpoznawczych nowoczesnych budynków. I nic dziwnego. Wpuszczają do czterech ścian drogocenne światło, optycznie powiększają przestrzeń, a dodatkowo otwierają salon na ogród, taras czy otaczający krajobraz. Często same w sobie są też ważnym elementem projektu, który nadaje bryle lekkość, a wnętrzu elegancki, nietuzinkowy charakter. Gdy jednak lato jest wyjątkowo gorące, ich największa zaleta może szybko zmienić się w codzienny problem. Intensywne słońce nagrzewa pomieszczenia, wysoka temperatura utrudnia odpoczynek i pracę, a częste korzystanie z klimatyzacji odbija się na domowym budżecie. Dlatego o ochronie przed przegrzewaniem warto pomyśleć już na etapie projektowania, zanim nadmiar ciepła przeniknie da nam się we znaki.
Na szczęście nie oznacza to, że trzeba rezygnować z monumentalnych okien lub drzwi tarasowych. Klucz do sukcesu tkwi w odpowiednim zaprojektowaniu przestrzeni wokół nich. Zadaszenie, pergola, żaluzje fasadowe czy łamacze światła mogą zatrzymać część promieni słonecznych, zanim dotrą one do szyby i zaczną nagrzewać wnętrze. Dom pozostaje jasny, ale staje się bardziej komfortowy w upalne dni. A w przypadku takich rozwiązań szczególnie dobrze sprawdza się aluminium.
Cień trzeba zaprojektować. I to z głową!
W ochronie przed letnim upałem liczy się położenie osłony, jej geometria i sposób działania, a przede wszystkim orientacja elewacji względem stron świata. Inaczej operuje słońce od południa, gdzie latem znajduje się wysoko nad horyzontem, a inaczej od wschodu i zachodu, gdzie promienie wpadają do wnętrz pod mniejszym kątem.
Na elewacji południowej dobrze sprawdzają się poziome zadaszenia, wysunięte okapy i łamacze światła, które zatrzymują wysoko padające promienie, nie odbierając wnętrzom naturalnego światła. Większym wyzwaniem bywają przeszklenia od wschodu i zachodu. Nisko położone słońce dociera do nich rano lub późnym popołudniem, dlatego skuteczniejsze mogą być pionowe lamele, żaluzje zewnętrzne albo ruchome panele, których ustawienie można dopasować do pory dnia i pogody.
Technologia, która buduje elewację
Elementy przeciwsłoneczne nie muszą wyglądać jak techniczny dodatek do gotowego budynku. Mogą wyznaczać rytm fasady, podkreślać podziały, nadawać bryle głębię i zmieniać jej wygląd wraz z wędrówką słońca. Światło przesuwające się po lamelach tworzy na elewacji zmienne układy cieni, a perforowane panele mogą zapewniać prywatność, nie przysłaniając całkowicie widoku.

Podobną rolę pełnią pergole i zadaszenia tarasów. Odpowiednio zaprojektowane stają się naturalnym przedłużeniem bryły, porządkują strefę przejścia między wnętrzem a ogrodem i pozwalają korzystać z przestrzeni zewnętrznej także wtedy, gdy słońce jest zbyt intensywne.
W tym miejscu technologia spotyka się z designem. Rozwiązanie, które ma chronić przed przegrzewaniem, może jednocześnie budować tożsamość architektoniczną obiektu. Projektant nie musi wybierać między skutecznością a estetyką, o ile forma osłony wynika z analizy konkretnego budynku.
Dlaczego właśnie aluminium?
Konstrukcje przeciwsłoneczne pracują w wymagających warunkach. Są narażone na promieniowanie UV, wilgoć, wiatr, zmiany temperatury i wieloletnią eksploatację. Jednocześnie powinny wyglądać lekko i nie obciążać wizualnie elewacji. Aluminium dobrze odpowiada na ten zestaw wymagań.

Pozwala tworzyć smukłe profile, precyzyjne połączenia i modułowe konstrukcje dopasowane do konkretnej fasady. Daje też dużą swobodę wykończenia powierzchni, dzięki czemu lamele, prowadnice czy zadaszenia można kolorystycznie połączyć ze stolarką albo innymi detalami budynku. W projektach modernizacyjnych ważna jest również niewielka masa konstrukcji i możliwość dopasowania systemu do istniejących podziałów.
ALU sprawdza się zarówno w stałych osłonach nad oknami, jak i w żaluzjach fasadowych, panelach przesuwnych, pergolach czy bocznych przesłonach balkonów i tarasów. Najciekawsze realizacje nie traktują tych elementów osobno, lecz łączą je w jeden spójny system pracujący dla całego budynku.
– W rozwiązaniach chroniących budynki przed przegrzewaniem, aluminium może pełnić kilka funkcji jednocześnie. Tworzy konstrukcję, pracuje ze światłem i staje się częścią architektury. Znaczenie ma również pochodzenie materiału. Niskoemisyjne stopy pozwalają łączyć wysokie wymagania techniczne i estetyczne z dążeniem do ograniczania śladu środowiskowego inwestycji – mówi Tomasz Nowicki, Zastępca Kierownika Działu Technicznego Hydro Extrusion Poland.
Najpierw ograniczyć zyski ciepła
Klimatyzacja może obniżyć temperaturę we wnętrzu, ale nie rozwiązuje problemu nadmiernych zysków słonecznych. Dobrze zaprojektowany budynek najpierw ogranicza ilość ciepła dostającego się do środka, a dopiero później korzysta z instalacji chłodzących.
Osłony przeciwsłoneczne, zadaszenia i łamacze światła stają się więc czymś więcej niż dodatkiem do fasady. Są częścią świadomego projektowania komfortu. Pozwalają budynkowi reagować na słońce, chronią wnętrza przed nadmiarem ciepła i nadają architekturze indywidualny charakter.
Właśnie w tej podwójnej roli kryje się największy potencjał aluminium. Nie służy wyłącznie do budowy konstrukcji technicznej. Pozwala projektować cień jako pełnoprawny element architektury.

